Jakiś czas temu razem z mężem zostaliśmy zaproszeni na ślub naszych dobrych znajomych. Oczywiście zamierzaliśmy pójść. Ale mieliśmy mały problem kompletnie nie wiedzieliśmy co kupić im w prezencie. Wszystkie pomysły jakie na przychodziły do głowy wydawały się takie oklepane, a chcieliśmy, żeby to było coś innego. No i w pewnym momencie pomysł sam na dosłownie wpadł w ręce. Na weekend pojechaliśmy od ciotki Kuby w góry. I któregoś dnia poszliśmy na spacer i w chatynce obok której przechodziliśmy zobaczyliśmy starszą panią, która coś robiła. Podeszliśmy bliżej i zobaczyliśmy cos przepięknego. Ta pani własno ręcznie zdobiła zastawę stołową, która była z porcelany. Te naczynia, filiżanki wszystko było z porcelany. Na nich były prześliczne wzory, które wykonywała ta pani. Wiedzieliśmy co możemy podarować naszym znajomym. Strasznie nam się ta porcelanowa zastawa spodobała. Spytaliśmy pani czy można u niej taki komplet. Okazało się, że te naczynia są sprzedawane potem na targu, i zamówiliśmy dwa komplety jeden dla znajomych, a drugi dla siebie. Co prawda nie było to tanie, ale za to jakie piękne. Na jednym komplecie pani wymalowała krajobraz górski, a na drugim różno kolorowe wzory. Kiedy przyjechaliśmy drugi raz po odbiór zamówienia. Wprost byliśmy zachwyceni. Porcelana była przepiękna. Bardzo serdecznie pani podziękowaliśmy, zapłaciliśmy i pojechaliśmy z powrotem. Na drugi dzień mieliśmy właśnie ślub znajomych prezent daliśmy im trochę wcześniej, aby się nie potłukł. Ola z ciekawości musiała zobaczyć co to jest. Kiedy otworzyła prezent była zauroczona, w końcu rzuciła nam się na szyje i zaczęła nam dziękować, panu młodemu również się prezent podobał stwierdzili, że będzie to zastawa na specjalne okazję. Stwierdzili, że jest tak piękna, że aż strach cokolwiek z nią robić, bo szkoda by było jakby się stłukła.