Birofilistyka

piwo birofilistykaKochamy naszego dziadka bardzo mocno, chociaż rzadko zdarza się, że podzielamy jego zdanie, nie lubimy tego samego, inaczej spędzamy czas wolny. Starsze pokolenie miało zupełnie inne zainteresowania niż my. Czytali książki, spotykali się na spacerach. Dzisiaj oglądamy filmy i umawiamy w pubie na piwie. Nasze hobby to żeglarstwo albo informatyka, kiedyś było to coś bardziej dostępnego. Zainteresowania były inne, czego przykład stanowi nasz dziadek Zygmunt. Birofilistyka to pasja naszego dziadka, którą pielęgnuje od wielu lat. Kocha zbierać znaczki pocztowe, posiada już kilkanaście przeznaczonych specjalnie na ten cel klaserów. Ale nie tylko zbiera i ogląda znaczki. Posiada też szeroka wiedzę na temat birofilistyki. Czytał bardzo dużo książek, a ostatnio szpera codziennie w internecie i wyszukuje coraz to nowe informacje. Birofilistyka nie jest w dzisiejszych czasach bardzo popularna, dzięki temu dziadek zna wszystkich, którzy zajmują się tym w Polsce. Spotykają się raz na jakiś czas u kogoś w domu i dyskutują. My, wnuczęta zupełnie tego nie rozumiemy, ale staramy się wspierać i zachęcać dziadka do kontynuowania swojej pasji. Dlatego nauczyliśmy go obsługiwać komputer i korzystać z Internetu, co pozwala mu na większe możliwości. Bardzo zabawnie wygląda nasz dziadek siedzący przed laptopem i wciskający jednym palcem poszczególne klawisze. Ale najważniejsze, że potrafi i nie boi się techniki. A nawet coraz bardziej się nią interesuje. Może za jakiś czas jego nową pasją będzie Internet? Już dzisiaj spędza przed komputerem około czterech godzin dziennie. Babcia się denerwuje, ponieważ dziadek potrafi zapomnieć o jedzeniu. Kiedy babcia woła go na obiad, musi powtarzać kilka razy, tak jest zajęty światem w sieci. W najbliższym czasie dziadek planuje nauczyć się korzystać ze skypea, ponieważ uznał, że jest to o wiele bardziej opłacalne niż telefon.