Pasja

kufel birofilistykaStudiowanie to zadanie wymagające dużego wysiłku. Zwłaszcza, kiedy uczy się trudnych przedmiotów. Krzysztof studiuje historię. Zawsze bardzo interesował się historycznymi zagadnieniami, uczył się historii dla przyjemności, miał zawsze bardzo dobre oceny. Oglądał programy telewizyjne z Władysławem Wołoszańskim i nawet wziął udział w olimpiadzie historycznej dotyczącej drugiej wojny światowej, dostając się do etapu wojewódzkiego. Na studiach musiał uczyć się o wiele więcej, nie zawsze ciekawych przedmiotów. Miał egzaminy z archiwistyki, birofilistyki, numizmatyki. Na początku takie zagadnienia zupełnie go nie interesowały. Od grzebania w stosach papierów wolał historię drugiej wojny światowej. Ale na trzecim roku wybrał specjalizację archiwistyczną, na której musiał pogłębić zagadnienia z birofilistyki. Zaczęło go to interesować i z czasem stało się pasją. Teraz nie wyobraża sobie innej pracy, jak w archiwum. Najbardziej pragnie pracować w archiwum IPN. Udało mu się w tym miejscu odbyć praktyki studenckie, ma więc nadzieję, że przyjmą go na staż. Przez kilka miesięcy, które spędził w piwnicach wypełnionych stosami akt, dał się poznać jako bardzo rzetelny pracownik. Birofilistyka też go interesuje, ale praca w muzeum, bo to chyba jedyna możliwość, wydaje mu się zbyt nudna. Krzysztof ma w sobie rządzę odkrywania, którą zdecydowanie będzie mógł zaspokoić w archiwum IPN. Jego koledzy nie podzielają entuzjazmu. Uważają, że można szukać czegoś całe życie i nie znaleźć. Tak trudno jest przejrzeć wszystkie akta zgromadzone w jakimkolwiek archiwum. Mówią też o tym, że jest to praca tylko w papierach, bez ludzi. Oni decydują się raczej na pracę z ludźmi, jako nauczyciele albo rozpoczynają doktorat. W dziedzinie historii niewiele nowego da się napisać, więc najbardziej rozwijającym się kierunkiem jest historia współczesna. W tym kierunku można jeszcze wiele dokonać.